Newsletter w pigułce

Newsletter w pigułce

W dzisiejszym mocno zdigitalizowanym świecie większości z nas pojęcie e-mail marketingu nie jest obce. Newsletter, jako narzędzie wykorzystywane przez firmy do komunikacji z siecią klientów i prospektów, jest jego integralną częścią. Jeśli twoja firma nie wysyła jeszcze newslettera, najwyższy czas to zmienić. Dlaczego? I – co równie ważne – jak to dobrze zrobić? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w naszym artykule. 

Czym jest newsletter?

Newsletter to rodzaj internetowego biuletynu – w praktyce to po prostu e-mail wysyłany, zazwyczaj regularnie, do naszych subskrybentów, dostarczający im informacji o ofercie, nowych produktach, promocjach, zmianach dotyczących naszej marki. Newsletter to dziś podstawa marketingu – obecnie z poczty elektronicznej korzysta dziennie aż 3,9 miliarda użytkowników. Newsletter stanowi tym samym świetne narzędzie do generowania sprzedaży, jeśli tylko potrafimy umiejętnie go wykorzystać. 

Co ciekawe, nasze obecne strategie marketingowe mają swoje korzenie jeszcze w czasach starożytnego Rzymu. Biuletyny informacyjne wymieniali wówczas między sobą urzędnicy i przyjaciele. Z kolei średniowieczne newslettery, z których korzystali kupcy, zawierały takie informacje jak dostępność i ceny towarów oraz nowiny polityczne, mające bezpośredni wpływ na handel. Te biuletyny handlowe stanowiły również pierwsze „poważne” miejsce publikacji wiadomości, z którego później wyewoluowały gazety. Choć dziś newsletter funkcjonuje w zupełnie inny sposób, jego cel pozostał ten sam – dostarczanie informacji. Obecnie stoimy jednak przed dodatkowym wyzwaniem – jesteśmy tymi informacjami przeładowani i dlatego właśnie tak ważna jest przemyślana strategia marketingowa i dobry design naszego newslettera. Wszystko po to, aby wysłany przez nas e-mail nie zginął w dziesiątkach innych wiadomości, które każdego dnia wpadają do skrzynek naszych odbiorców.

Dlaczego powinieneś wprowadzić newsletter?

Email marketing zapewnia najwyższy ROI spośród wszystkich kanałów marketingowych. Newsletter jest podstawą każdej strategii e-mail marketingowej, a korzyści z niego czerpią zarówno wielkie korporacje, jak i mniejsze firmy. To znakomite narzędzie do informowania o nowościach i produktach. Pozwala ono przy tym na budowanie relacji z odbiorcami i zwiększanie świadomości marki. Ponadto, w porównaniu z innymi nośnikami reklamy, stworzenie newslettera jest stosunkowo tanie. Jeśli więc zastanawiasz się, czy newsletter to opcja dla twojej firmy – odpowiedź brzmi: TAK. Ale…

…co to znaczy dobry newsletter?

Aby zmaksymalizować jego skuteczność, należy zadbać o dobrą strategię, czyli o to, żeby nasz newsletter był dopasowany do potrzeb odbiorców oraz atrakcyjny wizualnie. Tworząc go, warto zadać sobie pytanie, dlaczego się na niego decydujemy („bo wszyscy tak robią” nie jest dobrą odpowiedzią!) i co chcemy osiągnąć. Przede wszystkim musi on mieć jasny cel, zarówno dla twojego biznesu, jak i dla czytelnika. Zastanów się też, czy twój newsletter zabrzmi jak ciekawa wiadomość od znajomego czy też natarczywy e-mail sprzedażowy. Tej drugiej opcji zdecydowanie chcesz uniknąć. 

Obrazek przedstawiąjący kobietę otrzymującą newsletter

Na co warto zwrócić szczególną uwagę, tworząc newsletter?

> Personalizacja treści: newsletter powinien być zaadresowany do każdego subskrybenta po imieniu i/lub nazwisku, a treści w nim zawarte muszą być istotne i wartościowe. Zastanów się, co leży w obszarze zainteresowań danej grupy odbiorców. Spraw, aby poczuli, że czas poświęcony na przeczytanie twojego e-maila nie został zmarnowany.

Przydatna tutaj będzie segmentacja bazy twoich klientów, która umożliwi Ci jeszcze silniejszą personalizację tego, co wysyłasz. Salesforce Marketing Cloud to jedno z narzędzi, dzięki którym Ci się to uda!

> Częstotliwość: Zaleca się, aby newsletter wysyłać nie rzadziej niż raz w miesiącu i nie częściej niż raz w tygodniu – chyba że mamy naprawdę dobry powód, aby robić inaczej. Wysyłając newsletter rzadziej niż raz w miesiącu, ryzykujemy, że ludzie o nas zapomną. Z kolei zasypując skrzynki mailowe naszych klientów, jedyne, co „zyskamy”, to ich irytację.

> Nagłówki: W końcu to pierwsza rzecz, na którą natknie się odbiorca, i często decydująca, czy otworzy twoją wiadomość, czy wrzuci ją do kosza. Podobnie jak w przypadku kolorowych czasopism, twój newsletter powinien wyróżniać się nagłówkiem, zgodnym z twoim brandingiem. Musi być także chwytliwy, by zachęcić do dalszego czytania.

> Logotyp: Logo twojej marki powinno być widoczne, aby przypominać czytelnikom, kto jest odpowiedzialny za wartościowe treści w ich skrzynce odbiorczej.

> Grafiki: Miłe dla oka newslettery zawierają zdjęcia i/lub ilustracje nawiązujące do ich tematyki, harmonijnie wkomponowane w tekst.

> Układ treści: Zastosowanie nagłówków i podtytułów sprawi, że newsletter będzie przejrzysty, a czytelnicy będą mogli łatwo się po nim poruszać i szybko zrozumieć jego treść. Pamiętaj też, aby tekst nie był zbyt długi, gdyż może to łatwo zniechęcić odbiorcę.

Nie należy również zapominać o elementach istotnych z prawnego punktu widzenia. W newsletterze powinna znaleźć się informacja o wykorzystywaniu przez nas danych osobowych naszych czytelników, podobnie jak i nasze dane kontaktowe. Bardzo ważny jest też przycisk do wygodnego anulowania subskrypcji – dajmy naszym odbiorcom prawo powiedzieć “nie”, a jest szansa, że pozostaniemy w ich oczach godni zaufania i nienachalni. 

Konkluzja

Niezależnie od branży i modelu biznesowego, w którym działasz, dzięki newsletterowi możesz tylko zyskać – pamiętaj jednak, że twoje treści powinny być dla odbiorcy wartościowe. Oczywiście, istotnych elementów newslettera jest więcej niż te, o których dziś wspomnieliśmy. Byłoby jednak trudno opisać je wszystkie w jednym artykule. 

Dobra wiadomość jest jednak taka, że nasz zespół jest gotów opowiedzieć ci wszystko, co wie na temat newslettera… i nie tylko! Skontaktuj się z nami, a doradzimy, jak stworzyć atrakcyjny newsletter oraz jakich narzędzi używać do jego wysyłki. Podpowiemy też, jak mierzyć efekty działań emailmarketingowych. Zapraszamy do kontaktu!

 

Artykuł autorstwa Anny Biduś.

Zapraszamy do śledzenia nas na LinkedIn!